**RZEKOMO: CBA ŁAPIE Byłego Ministra Ziobrę w Dramatycznej Obławie na Granicy – Allegedly Przyłapany na Gorącym Uczynku podczas Nocnej Ucieczki do Ukrainy!**

By | February 14, 2026

W świecie polskiej polityki znów zawrzało. Według krążących w sieci plotek i niepotwierdzonych doniesień, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro miał rzekomo zostać zatrzymany w dramatycznych okolicznościach przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Mowa o nocnej obławie na granicy polsko-ukraińskiej, gdzie – jak twierdzą anonimowi informatorzy – polityk miał być przyłapany na gorącym uczynku podczas próby ucieczki z kraju. Cała sprawa brzmi jak scenariusz sensacyjnego filmu, ale w obecnych czasach politycznych napięć w Polsce nic nie powinno dziwić.

Rzekomo wszystko zaczęło się kilka dni temu, gdy w mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze wpisy sugerujące, że Ziobro, ścigany listem gończym i Europejskim Nakazem Aresztowania w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości, postanowił opuścić terytorium Polski. Według nieoficjalnych źródeł, polityk miał udać się w kierunku wschodniej granicy, konkretnie w rejonie przejścia z Ukrainą. Dlaczego akurat tam? Spekulacje są różne – jedni mówią o planowanym azylu po drugiej stronie, inni o próbie przedostania się dalej na wschód, gdzie rzekomo czekali sojusznicy. Oczywiście wszystko to pozostaje w sferze domysłów, bo oficjalne służby milczą na ten temat.

Wyobraźmy sobie tę nocną scenę: ciemne pola przygraniczne, światła reflektorów policyjnych, helikoptery krążące nad głowami i uzbrojeni funkcjonariusze CBA wyskakujący z vanów. Rzekomo dramatyczna obława miała trwać kilkadziesiąt minut. Ziobro – według plotek – podróżował w przebraniu, może z fałszywymi dokumentami, a obok niego znajdowały się tajemnicze walizki pełne gotówki lub dokumentów. Funkcjonariusze mieli go zatrzymać w ostatniej chwili, tuż przed przekroczeniem zielonej granicy. „Przyłapany na gorącym uczynku” – tak brzmi najpopularniejszy frazes powtarzany w komentarzach internetowych. Ale czy to prawda? Na razie nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia z Prokuratury Krajowej ani z CBA. Wszystkie informacje pochodzą z anonimowych kont na X, Telegramie i forach dyskusyjnych.

Sprawa Ziobry od miesięcy budzi ogromne emocje. Były szef resortu sprawiedliwości jest podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, defraudację środków z Funduszu Sprawiedliwości oraz inne poważne zarzuty, za które grozi mu nawet do 25 lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, a później ruszył list gończy. Prokuratura wnioskowała o Europejski Nakaz Aresztowania, bo – jak twierdzą śledczy – podejrzany ukrywa się poza granicami Polski. Do tej pory krążyły informacje, że polityk przebywa na Węgrzech, gdzie rzekomo uzyskał azyl polityczny od rządu Viktora Orbána. Budapeszt stał się więc jego bezpieczną przystanią – przynajmniej według publicznych deklaracji obrońców Ziobry.

Dlaczego więc nagle granica z Ukrainą? To pytanie zadaje sobie wielu obserwatorów. Jedna z teorii mówi, że Węgry przestały być bezpieczne – może pod naciskiem Brukseli albo po zmianach w polityce wewnętrznej. Inna wersja sugeruje, że to celowa dezinformacja, mająca odwrócić uwagę od prawdziwego miejsca pobytu. Jeszcze inni twierdzą, że cała historia o obławie to fake news rozpowszechniany przez przeciwników politycznych, by dodatkowo ośmieszyć byłego ministra. W dobie wojny informacyjnej trudno oddzielić ziarno od plew.

Rzekomo podczas zatrzymania doszło do krótkiej szarpaniny. Funkcjonariusze mieli krzyczeć „ręce do góry!”, a Ziobro – według plotek – próbował uciekać pieszo przez pola. W tle migotały niebieskie światła, słychać było policyjne syreny i krzyki po polsku oraz ukraińsku – bo przecież granica to strefa mieszana. Niektórzy internauci piszą nawet o użyciu paralizatorów lub gazu pieprzowego, ale to już czyste spekulacje bez żadnych dowodów. Zdjęcia i filmy z rzekomego miejsca zdarzenia, które krążą w sieci, są niewyraźne i łatwo je podrobić w dzisiejszych czasach.

Co na to sam zainteresowany? Do tej pory nie wydał żadnego oświadczenia w tej konkretnej sprawie. Wcześniej wielokrotnie powtarzał, że wszystkie zarzuty wobec niego mają charakter polityczny, a postępowanie to zemsta obecnej władzy. Twierdził, że nie ukrywa się, tylko korzysta z prawa do azylu w kraju sojuszniczym. Jeśli historia o ucieczce na Ukrainę jest prawdziwa, oznaczałaby radykalną zmianę planów – z bezpiecznych Węgier na znacznie bardziej ryzykowne tereny wschodnie. Ukraina w czasie wojny to nie miejsce dla uciekinierów politycznych z Polski.

CBA od lat kojarzy się z twardymi akcjami – wejścia do mieszkań o świcie, kajdanki, dramatyczne komunikaty. Jeśli rzeczywiście doszło do zatrzymania byłego ministra w taki sposób, byłaby to jedna z największych operacji w historii biura. Ale na razie brak oficjalnego komunikatu. Prokuratura milczy, rzecznicy nie odbierają telefonów, a media głównego nurtu ostrożnie piszą „rzekomo” i „według niepotwierdzonych informacji”. To klasyczny przypadek, gdy sensacja wyprzedza fakty.

W tle całej afery pozostaje Fundusz Sprawiedliwości – kontrowersyjny mechanizm, z którego środki rzekomo trafiały na cele polityczne i prywatne. Ziobro jako ówczesny prokurator generalny miał decydować o konkursach, dotacjach i wydatkach. Śledczy zarzucają mu m.in. nielegalne przekazanie milionów na zakup Pegasusa dla CBA czy remonty budynków prokuratury. Cała sprawa ciągnie się od miesięcy, a każdy nowy zwrot akcji podgrzewa atmosferę.

Czy zatrzymanie na granicy z Ukrainą to fakt, czy mistyfikacja? Czas pokaże. Na razie sieć huczy od memów, teorii spiskowych i gorących dyskusji. Jedni kibicują służbom, inni widzą w tym polityczną vendettę. Bez względu na to, co się okaże, historia ta wpisuje się w dramatyczny obraz polskiej polityki ostatnich lat – pełen oskarżeń, ucieczek, azylów i sensacyjnych nagłówków.

Pamiętajmy jednak: wszystko, co powyżej, opiera się na niepotwierdzonych doniesieniach i plotkach internetowych. Nic nie zostało oficjalnie potwierdzone przez organy ścigania. Allegedly – jak mawiają Anglicy – to tylko jedna z wersji wydarzeń. W razie dalszego rozwoju sytuacji na pewno wrócimy z aktualizacjami. Na razie pozostaje czekać na komunikat CBA lub Prokuratury Krajowej. A może nigdy go nie będzie? W polityce wszystko jest możliwe.

Leave a Reply