SportTennis

Chwalińska kontra dwie finalistki z Cincinnati. Rozlosowano drabinkę w WTA 500

Chwalińska kontra dwie finalistki z Cincinnati. Rozlosowano drabinkę w WTA 500

Maja Chwalińska poznała swoją drogę w turnieju WTA 500 w Monterrey. Polska tenisistka znalazła się w gronie najważniejszych zawodniczek rozpoczynających rywalizację w Meksyku, a losowanie drabinki przyniosło kilka bardzo interesujących potencjalnych pojedynków. Turniej rozpoczyna się już 23 sierpnia i będzie jednym z ostatnich sprawdzianów przed US Open.

Dla Chwalińskiej będzie to kolejna okazja do rywalizacji na najwyższym poziomie po niezwykle udanej części sezonu. Polka jest jedną z największych rewelacji tegorocznych rozgrywek. Jej szczególnie mocny występ w Roland Garros, gdzie dotarła do finału, sprawił, że jej nazwisko na stałe pojawiło się wśród zawodniczek obserwowanych przez kibiców i ekspertów.

Chwalińska wysoko wśród rozstawionych

W Monterrey Chwalińska została sklasyfikowana jako jedna z czołowych zawodniczek turnieju. W pierwotnej liście zgłoszeń znajdowała się na 21. miejscu, a obecnie figuruje jako czwarta rozstawiona. Wyżej od niej znalazły się Linda Noskova, Sorana Cirstea oraz Jekaterina Aleksandrowa.

To ważna informacja, ponieważ cztery najwyżej rozstawione tenisistki otrzymują wolny los w pierwszej rundzie. Oznacza to, że Chwalińska rozpocznie turniej dopiero od drugiej rundy. Polka będzie więc miała nieco więcej czasu na przygotowanie się do rywalizacji, ale jednocześnie od początku czeka ją przeciwniczka, która wcześniej będzie musiała wygrać spotkanie otwierające.

Turniej w Monterrey będzie rozgrywany na kortach twardych. WTA 500 w Meksyku obejmuje 28 zawodniczek w singlu, a zwyciężczyni otrzyma 500 punktów rankingowych. Zmagania potrwają od 23 do 29 sierpnia.

Mocne nazwiska w drugiej części drabinki

W tegorocznej obsadzie nie brakuje zawodniczek, które mogą sprawić Chwalińskiej problemy. Na liście znalazły się między innymi Elise Mertens, Anastazja Potapowa, Clara Tauson, Ann Li, Donna Vekić, Sara Bejlek oraz Cristina Bucsa. Są również dwie inne reprezentantki Polski — Magdalena Fręch i Magda Linette.

Szczególną uwagę przyciąga nazwisko Sary Bejlek. Czeszka znajduje się wśród uczestniczek turnieju w Monterrey, a jednocześnie jest jedną z największych sensacji trwającego Cincinnati Open. W Ohio Bejlek wyeliminowała między innymi liderkę światowego rankingu Aryną Sabalenkę, a następnie awansowała do półfinału WTA 1000. W półfinale zmierzy się z Coco Gauff.

To sprawia, że Monterrey może stać się miejscem spotkania zawodniczek, które jeszcze chwilę wcześniej walczyły o wielki wynik w Cincinnati. Bejlek już teraz pokazała, że na twardych kortach potrafi rywalizować z najlepszymi.

Cincinnati pozostaje w centrum uwagi

Tegoroczny turniej w Cincinnati jest niezwykle ważny również z punktu widzenia przygotowań do US Open. WTA 1000 w Ohio jest jednym z najważniejszych turniejów poprzedzających nowojorski Wielki Szlem. W półfinałach znalazły się Coco Gauff, Sara Bejlek, Jessica Pegula oraz Iga Świątek.

Nie wszystkie zawodniczki z Cincinnati pojawią się jednak w Monterrey. Turniej WTA 500 ma nieco inną specyfikę i zgromadził zawodniczki, które zdecydowały się na dodatkowy start przed US Open.

Wśród nich jest właśnie Chwalińska. Polka zakończyła swój udział w Cincinnati na trzeciej rundzie. Najpierw pokonała Cristinę Bucšę 6:2, 6:2, odnosząc pierwsze zwycięstwo od czasu Roland Garros. Następnie w kolejnej fazie zmierzyła się z Dianą Sznajder.

Sam awans do trzeciej rundy był dla Polki ważnym momentem. Po znakomitym występie w Paryżu Chwalińska miała okres, w którym brakowało jej zwycięstw. Cincinnati pozwoliło jej jednak przełamać tę serię i odzyskać pewność siebie.

Wielki test przed US Open

Monterrey może być dla Chwalińskiej szczególnie istotne właśnie z tego powodu. US Open rozpocznie się już pod koniec sierpnia, dlatego każdy mecz na kortach twardych ma znaczenie. Polka będzie mogła sprawdzić swoją dyspozycję, pracę nóg, serwis oraz przygotowanie fizyczne przed najważniejszym turniejem tej części sezonu.

Chwalińska w 2026 roku zrobiła ogromny krok naprzód. Jej droga do finału Roland Garros była jednym z najbardziej zaskakujących wydarzeń sezonu. Obecnie zajmuje 23. miejsce w rankingu WTA, a jej najwyższa pozycja w karierze to 21. miejsce. W tym sezonie ma bilans 29 zwycięstw i 12 porażek.

Tak wysoka pozycja oznacza również większą presję. Rywalki nie mogą już traktować Polki jako zawodniczki z drugiego szeregu. Każde kolejne losowanie będzie oznaczało starcia z tenisistkami, które doskonale wiedzą, czego się po niej spodziewać.

Linda Noskova największą gwiazdą

Najwyżej rozstawioną zawodniczką w Monterrey będzie Linda Noskova. Czeszka ma za sobą znakomity sezon. W 2026 roku wygrała Wimbledon, a wcześniej triumfowała również w Berlinie. W Monterrey wraca do turnieju, który wygrała w 2024 roku.

Drugą najwyżej rozstawioną tenisistką jest Sorana Cirstea, a trzecią Jekaterina Aleksandrowa. Aleksandrowa zna już smak finału w Monterrey — w ubiegłym roku dotarła do meczu o tytuł, w którym przegrała z Dianą Sznajder. Rosjanka będzie więc jedną z zawodniczek szczególnie zmotywowanych do walki o końcowy triumf.

Co ciekawe, ubiegłoroczna mistrzyni Sznajder nie znalazła się w tegorocznej obsadzie, dlatego turniej będzie miał nową faworytkę do zdobycia tytułu.

Chwalińska przed kolejną szansą

Polka nie może narzekać na brak wymagających rywalek. W Monterrey zobaczymy między innymi Noskovą, Cirsteę, Aleksandrową, Mertens, Potapową, Tauson, Vekić i Bejlek. Każda z nich może stanowić poważną przeszkodę w drodze do końcowych rund.

Jednocześnie Chwalińska ma argumenty, aby myśleć o dobrym wyniku. Finał Roland Garros udowodnił, że potrafi rozgrywać wielkie spotkania pod ogromną presją. Jej leworęczny styl gry, regularność oraz umiejętność przedłużania wymian mogą być bardzo przydatne na twardych kortach.

Najważniejsze będzie jednak utrzymanie poziomu z najlepszych fragmentów sezonu. Jeśli Polka zdoła wykorzystać doświadczenia z Cincinnati i przenieść je na korty w Monterrey, może powalczyć o kolejną głęboką rundę.

Turniej rozpocznie się 23 sierpnia, a finał zaplanowano na 29 sierpnia. Będzie to ostatni etap przygotowań dla wielu zawodniczek przed US Open.

Dla Chwalińskiej będzie to zatem coś więcej niż kolejny występ w kalendarzu WTA. Po przełomowym Roland Garros i powrocie do zwycięstw w Cincinnati Polka ma okazję potwierdzić, że miejsce w czołówce światowego tenisa nie jest przypadkiem. W Monterrey czeka ją wymagająca droga, ale również szansa na kolejny ważny krok w jednym z najlepszych sezonów jej kariery.

Leave a Reply