**BOMBA RZEKOMO: Sąd Najwyższy UJAWNIA Ogromne Fałszerstwa Wyborcze – Nagrania z Monitoringu Rzekomo Zmuszą do Pełnego Unieważnienia Ukradzionej Prezydentury Karola Nawrockiego! Allegedly**

By | February 9, 2026

W ostatnich dniach w polskim internecie krążą sensacyjne doniesienia, które wstrząsają opinią publiczną. Rzekomo Sąd Najwyższy miał ujawnić masowe fałszerstwa wyborcze podczas wyborów prezydenckich w 2025 roku, w których zwyciężył Karol Nawrocki. Według tych plotek i niepotwierdzonych informacji, nagrania z monitoringu z komisji wyborczych miałyby dowodzić na tak dużą skalę manipulacji, że konieczne byłoby całkowite unieważnienie wyników i odebranie prezydentury Karolowi Nawrockiemu. Allegedly, te materiały wideo pokazują rzekome wrzucanie dodatkowych kart do urn, zamiany głosów oraz inne nieprawidłowości, które miały wpłynąć na ostateczny rezultat. Te doniesienia szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych i na forach, budząc ogromne emocje wśród zwolenników różnych opcji politycznych.

Karol Nawrocki, historyk i były prezes Instytutu Pamięci Narodowej, wygrał wybory prezydenckie w 2025 roku w drugiej turze, pokonując Rafała Trzaskowskiego minimalną różnicą głosów – około 369 tysięcy. Oficjalne wyniki podane przez Państwową Komisję Wyborczą wskazywały na 50,89% dla Nawrockiego i 49,11% dla Trzaskowskiego. Frekwencja była rekordowa, co samo w sobie wzbudziło zainteresowanie. Po ogłoszeniu wyników pojawiły się liczne protesty wyborcze, kierowane głównie do Sądu Najwyższego. Część z nich dotyczyła pomyłek w liczeniu głosów w poszczególnych obwodowych komisjach wyborczych.

Sąd Najwyższy, a konkretnie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, rozpatrywał te protesty. W kilku przypadkach stwierdzono nieprawidłowości. Na przykład w jednej z warszawskich komisji (OKW nr 113) po ponownym przeliczeniu kart luzem okazało się, że wynik Karola Nawrockiego był zaniżony – zamiast 136 głosów oddano na niego 296, a na Rafała Trzaskowskiego przypisano błędnie więcej. Podobne sytuacje miały miejsce w innych miejscach, jak Bielsko-Biała czy Staszów, gdzie głosy zamieniano lub umieszczano w niewłaściwych pakietach. W niektórych przypadkach błędy działały na niekorzyść Nawrockiego, w innych – na korzyść jednego z kandydatów. Jednak Sąd Najwyższy w lipcu 2025 roku wydał uchwałę stwierdzającą ważność wyborów. Orzekł, że całość okoliczności wskazuje na to, iż Karol Nawrocki otrzymał więcej głosów, a ujawnione nieprawidłowości nie miały wpływu na ostateczny wynik głosowania w skali kraju.

Mimo tego oficjalnego stanowiska, w sieci nadal pojawiają się teorie spiskowe. Rzekomo istnieją nagrania z kamer monitoringu w komisjach, które nie zostały w pełni uwzględnione w postępowaniach. Te nagrania miałyby pokazywać celowe działania członków komisji, takie jak dorzucanie kart czy manipulacje przy protokołach. Niektórzy twierdzą, że te materiały zmusiłyby sąd do pełnego unieważnienia wyborów i ogłoszenia, że prezydentura Nawrockiego została “ukradziona”. Allegedly, takie dowody krążą w anonimowych źródłach i są gotowe do ujawnienia w każdej chwili, co mogłoby wywołać konstytucyjny kryzys.

Warto jednak podkreślić, że do dziś nie ma oficjalnego potwierdzenia istnienia takich nagrań, które zmieniałyby całość obrazu. Sąd Najwyższy dementował podobne plotki, a większość ujawnionych nieprawidłowości okazała się błędami ludzkimi, a nie zorganizowanym fałszerstwem na skalę ogólnokrajową. W niektórych komisjach błędy działały na korzyść obu stron – raz zaniżając wynik Nawrockiego, raz Trzaskowskiego. Prokuratura prowadziła postępowania w wybranych przypadkach, ale nie doprowadziły one do masowych oskarżeń o fałszerstwa systemowe.

Te doniesienia wpisują się w szerszy kontekst polaryzacji politycznej w Polsce po wyborach 2025 roku. Zwolennicy opozycji często podnoszą kwestię kontrowersyjnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, kwestionując jej niezależność. Z kolei obóz zwycięzcy podkreśla, że wszystkie protesty zostały rozpatrzone, a wynik jest wiążący. Rzekome “ogromne fałszerstwa” i “nagrania z monitoringu” pozostają na razie w sferze spekulacji i sensacyjnych nagłówków w internecie.

Karol Nawrocki objął urząd prezydenta i sprawuje go zgodnie z procedurami. Oficjalne instytucje, w tym Sąd Najwyższy, potwierdziły ważność wyboru. Jakakolwiek sugestia masowego fałszerstwa wymagałaby twardych, publicznie dostępnych dowodów, których na razie nie przedstawiono w sposób wiarygodny. Allegedly, jeśli takie materiały istnieją, mogłyby zmienić narrację – ale na ten moment pozostają one w kategorii plotek i niepotwierdzonych informacji.

W debacie publicznej pojawia się też pytanie o zaufanie do systemu wyborczego. Nawet drobne błędy w komisjach mogą podsycać wątpliwości, zwłaszcza przy tak małej różnicy głosów. Jednak eksperci prawni podkreślają, że domniemanie ważności wyborów obowiązuje do czasu prawomocnego orzeczenia o nieważności. W tym przypadku Sąd Najwyższy takiej nieważności nie stwierdził.

Podsumowując, sensacyjny nagłówek o “bombie” z Sądu Najwyższego i rzekomych nagraniach monitoringu, które miałyby zmusić do unieważnienia prezydentury Karola Nawrockiego, pozostaje na razie w sferze spekulacji internetowych. Oficjalne źródła wskazują na uznanie wyborów za ważne, mimo lokalnych nieprawidłowości. Allegedly, dalsze rozwój sytuacji mógłby przynieść nowe fakty, ale obecnie nie ma podstaw do twierdzenia o masowym fałszerstwie na poziomie unieważniającym cały proces.

Leave a Reply