— Przekazaliście, uśmiechnięta koalicjo, miliardy na Ukrainę. Przekazaliście kompetencje Polski w sprawie obronności do Brukseli. Podajcie się do dymisji — mówił w Sejmie lider Konfederacji Sławomir Mentzen. W czasie jego wystąpienia słychać było krzyki: “Hańba!”.

By | March 20, 2025

W polskim Sejmie ponownie zawrzało. Lider Konfederacji, Sławomir Mentzen, nie szczędził słów krytyki wobec rządu, zarzucając mu rozdawnictwo miliardów dla Ukrainy oraz przekazanie kompetencji obronnych do Brukseli. Jego przemówienie wywołało gorącą reakcję sali plenarnej, a wśród okrzyków z ław poselskich dało się słyszeć głośne: „Hańba!”.

Kontrowersyjna wypowiedź lidera Konfederacji

Sławomir Mentzen, znany z ostrego języka i stanowczej retoryki, kolejny raz w mocnych słowach zaatakował rządzącą koalicję. Jego przemówienie w Sejmie miało na celu uwypuklenie – według niego – rażących błędów w polityce obecnej władzy.

— Przekazaliście, uśmiechnięta koalicjo, miliardy na Ukrainę. Przekazaliście kompetencje Polski w sprawie obronności do Brukseli. Podajcie się do dymisji — grzmiał Mentzen z mównicy sejmowej, wywołując lawinę reakcji.

Jego wypowiedź spotkała się z natychmiastową odpowiedzią posłów innych ugrupowań. Politycy rządzącej koalicji zarzucili mu populizm i brak zrozumienia dla realiów międzynarodowej polityki obronnej. Część posłów zaczęła skandować „Hańba!”, wyrażając oburzenie słowami lidera Konfederacji.

Spór o pomoc dla Ukrainy

Jednym z głównych zarzutów Mentzena wobec rządu była pomoc finansowa udzielana Ukrainie. Polska od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku angażuje się we wsparcie militarne, humanitarne i finansowe dla naszego wschodniego sąsiada. Według Mentzena, przekazywanie kolejnych miliardów złotych na ten cel odbywa się kosztem polskich obywateli.

— Polacy borykają się z rosnącymi kosztami życia, kryzysem gospodarczym i niedofinansowaniem wielu sektorów, a rząd lekką ręką rozdaje miliardy dla Ukrainy — mówił polityk.

Rządząca koalicja odpiera te zarzuty, podkreślając, że wsparcie Ukrainy jest strategicznie istotne dla bezpieczeństwa Polski i Europy. Premier oraz ministrowie obrony wielokrotnie powtarzali, że w przypadku upadku Ukrainy Polska znalazłaby się w bezpośrednim zagrożeniu ze strony Rosji.

Czy Polska oddała kompetencje obronne Brukseli?

Drugim zarzutem lidera Konfederacji było rzekome przekazanie przez rząd kompetencji obronnych Unii Europejskiej. Chodzi o działania podejmowane w ramach unijnej współpracy w zakresie obronności, które według Konfederacji ograniczają suwerenność Polski.

— Polska powinna sama decydować o swojej obronności, a nie podporządkowywać się decyzjom Brukseli! — argumentował Mentzen.

Rządzący politycy tłumaczą, że Polska, jako członek NATO i UE, korzysta na współpracy obronnej, a współdziałanie z sojusznikami wzmacnia nasze bezpieczeństwo. Polska aktywnie uczestniczy w europejskich projektach zbrojeniowych, ale nadal posiada pełną kontrolę nad swoimi siłami zbrojnymi.

Minister obrony zapewnił, że Polska nie oddała żadnych kluczowych kompetencji Unii Europejskiej, a wszelkie decyzje dotyczące polskiej armii zapadają w kraju.

Sejmowa burza i polityczna polaryzacja

Przemówienie Mentzena wywołało gorącą debatę na sali plenarnej. Okrzyki „Hańba!” jasno pokazały, że jego słowa spotkały się z silnym sprzeciwem części posłów. Po wystąpieniu lidera Konfederacji na mównicę wchodzili kolejni politycy, broniąc stanowiska rządu lub wspierając jego krytykę.

Poseł Koalicji Obywatelskiej zwrócił uwagę, że wypowiedzi Mentzena wpisują się w prorosyjską narrację i podważają sens strategicznej pomocy dla Ukrainy.

— Jeśli Ukraina upadnie, Polska będzie następnym celem Putina. Czy tego chce Konfederacja? — pytał retorycznie jeden z posłów KO.

Z kolei przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, choć nie są częścią rządu, w części podzielili krytykę Mentzena wobec obecnej polityki obronnej, choć nie zgadzali się z jego stanowiskiem wobec Ukrainy.

Konfederacja rośnie w siłę?

Ostre wypowiedzi liderów Konfederacji nie są niczym nowym, ale wydają się coraz bardziej rezonować w społeczeństwie. Partia ta od lat buduje swój elektorat na hasłach suwerennościowych, antyunijnych i antyestablishmentowych. Sondaże pokazują, że Konfederacja ma stabilne poparcie, a jej radykalna retoryka trafia do części wyborców niezadowolonych z rządów zarówno obecnej koalicji, jak i poprzednich ekip.

Niektórzy analitycy polityczni wskazują, że strategia Mentzena polega na eskalowaniu konfliktu i polaryzacji debaty publicznej, co może pomóc partii zdobywać kolejnych zwolenników.

Co dalej?

Słowa Sławomira Mentzena wywołały burzliwą reakcję, ale czy przełożą się na konkretne działania? Oczywiście rząd nie poda się do dymisji w wyniku jednego wystąpienia sejmowego, jednak Konfederacja z pewnością będzie kontynuować swoją narrację i wywierać presję na rządzących.

Spór o pomoc dla Ukrainy oraz politykę obronną Polski będzie trwał, ponieważ są to jedne z kluczowych tematów debaty publicznej. W nadchodzących miesiącach możemy spodziewać się kolejnych starć politycznych na tym polu.

Czy Konfederacja zyska na tych kontrowersjach? Czy rząd odpowie na zarzuty w sposób, który uspokoi nastroje społeczne? Jedno jest pewne – emocje w polskiej polityce nie opadną, a kolejne sejmowe wystąpienia będą równie burzliwe.