Nowy sondaż prezydencki. Problemy Rafała Trzaskowskiego, skok poparcia Karola Nawrockiego
Nowy sondaż prezydencki. Problemy Rafała Trzaskowskiego, skok poparcia Karola Nawrockiego
Polska scena polityczna właśnie otrzymała nową porcję emocji. Opublikowany dziś rano najnowszy sondaż prezydencki wstrząsnął środowiskiem komentatorów i analityków. Choć do wyborów prezydenckich pozostał jeszcze ponad rok, wyniki badania wskazują na istotne przetasowania wśród liderów wyścigu o najwyższy urząd w państwie. Największym zaskoczeniem jest skok poparcia dla Karola Nawrockiego oraz pogłębiające się problemy Rafała Trzaskowskiego, dotychczasowego faworyta liberalno-centrowego elektoratu.
Zaskakujące wyniki badania
Sondaż przeprowadzony przez renomowaną pracownię IPS dla portalu “Puls Polityki” pokazuje, że Karol Nawrocki — obecny prezes Instytutu Pamięci Narodowej, a od niedawna kandydat niezależny — zdobywa już 21% poparcia w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Tym samym wyprzedza Szymona Hołownię (19%) i niemal zrównał się z Rafałem Trzaskowskim (23%), którego notowania spadają od trzech miesięcy. Na czwartym miejscu plasuje się kandydat Zjednoczonej Prawicy, którego nazwisko jeszcze nie zostało oficjalnie ujawnione — z poparciem na poziomie 17%.
Eksperci są zgodni: Karol Nawrocki wyrasta na czarnego konia nadchodzącej kampanii. Jeszcze pół roku temu jego nazwisko nie pojawiało się w żadnym poważnym rankingu. Dziś mówi się o nim jako o potencjalnym uczestniku drugiej tury.
Trzaskowski w defensywie
Rafał Trzaskowski, obecny prezydent Warszawy, startujący z ramienia Koalicji Obywatelskiej, jeszcze do niedawna był uważany za niemal pewnego finalistę wyborów prezydenckich 2025 roku. Po przegranej, ale wyrównanej walce z Andrzejem Dudą w 2020 roku, Trzaskowski zbudował wizerunek nowoczesnego, proeuropejskiego lidera. Przez kilka lat cieszył się dużym poparciem, zwłaszcza w dużych miastach i wśród młodszych wyborców.
Obecny kryzys jego kampanii może mieć wiele przyczyn. Po pierwsze — znużenie jego postacią. Jako prezydent Warszawy nie zrealizował wielu obietnic składanych w 2018 roku, co wykorzystują jego przeciwnicy. Po drugie — wewnętrzne napięcia w Platformie Obywatelskiej, której część działaczy nie ukrywa chłodnego stosunku do jego niezależnych ambicji.
Coraz częściej pojawiają się też głosy, że Trzaskowski nie potrafi odnaleźć się w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości medialno-politycznej. Podczas gdy inni kandydaci intensywnie działają w mediach społecznościowych, uczestniczą w debatach i spotkaniach z wyborcami, Trzaskowski wydaje się nieobecny. Brakuje mu energii, która towarzyszyła mu pięć lat temu.
Kim jest Karol Nawrocki i skąd ten wzrost?
Karol Nawrocki, historyk i publicysta, od 2021 roku stoi na czele Instytutu Pamięci Narodowej. Choć przez wiele lat jego działalność ograniczała się do sfery naukowej i instytucjonalnej, od jakiegoś czasu coraz śmielej wchodzi na scenę polityczną. W marcu 2025 roku ogłosił, że wystartuje w wyborach prezydenckich jako kandydat niezależny, „ponad podziałami, w imię pamięci, tożsamości i nowoczesnego patriotyzmu”.
Jego kampania oparta jest na mieszance wartości konserwatywnych i retoryki antysystemowej. Nawrocki mówi o potrzebie „odmoralnienia polityki”, wzywa do reformy edukacji historycznej, obrony suwerenności Polski w Unii Europejskiej oraz przywrócenia szacunku dla państwowych instytucji. Jego hasło wyborcze — „Pamięć, Honor, Przyszłość” — trafia do znacznej części wyborców, którzy czują się pomijani w debacie politycznej zdominowanej przez duopol KO–PiS.
Nie bez znaczenia jest też wsparcie niektórych środowisk patriotycznych, kombatanckich i katolickich. Nawrocki stara się jednak nie wiązać z żadną partią polityczną, co w oczach wielu wyborców dodaje mu wiarygodności.
Reakcje polityków i mediów
Wyniki sondażu wywołały szeroki oddźwięk w mediach i wśród komentatorów politycznych. Z obozu Koalicji Obywatelskiej płyną głosy o „tymczasowym tąpnięciu”, ale i wewnętrznie przyznaje się, że konieczna będzie poważna zmiana strategii kampanii Trzaskowskiego. Jeden z anonimowych posłów KO powiedział w rozmowie z mediami:
„Zlekceważyliśmy Nawrockiego. Myśleliśmy, że to będzie kandydat niszowy. Teraz widzimy, że odbiera nam centroprawicowy elektorat.”
Z kolei środowisko Prawa i Sprawiedliwości nie kryje satysfakcji. Choć Nawrocki oficjalnie nie jest ich kandydatem, jego poglądy w wielu kwestiach są im bliskie. Pojawiają się nawet spekulacje, czy partia nie zdecyduje się w ostatniej chwili poprzeć jego kandydatury — rezygnując z wystawienia własnego reprezentanta, aby nie rozbijać prawicowego głosu.
Media liberalne próbują analizować fenomen Nawrockiego, część z nich oskarża go o zbytnią „polityzację historii” i granie na emocjach narodowych. Z kolei media konserwatywne przedstawiają go jako nową nadzieję dla Polski, kandydata moralnie nieskażonego i pełnego pasji.
Elektorat niezdecydowany może rozstrzygnąć wybory
Wciąż ponad 20% ankietowanych deklaruje brak zdecydowania co do tego, na kogo zagłosuje w przyszłorocznych wyborach. To właśnie ci wyborcy mogą przechylić szalę zwycięstwa. Nawrocki, dzięki swojej taktyce unikania partyjnych sporów i odwoływania się do wartości ogólnonarodowych, może przyciągnąć zarówno rozczarowanych wyborców PiS, jak i umiarkowanych centrowców zniechęconych do KO.
Analitycy zwracają uwagę, że najbliższe miesiące będą kluczowe — każdy błąd, każda kontrowersja, każdy nieudany występ publiczny może zmienić układ sił. Ale jedno jest pewne: kampania prezydencka 2025 roku nabiera niespodziewanej dynamiki.
Podsumowanie: nowa twarz, nowe rozdanie
Dotychczasowy porządek polityczny w Polsce — zdominowany przez rywalizację Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości — może zostać zakwestionowany przez postać Karola Nawrockiego. Jego szybki wzrost poparcia, autentyczność przekazu i zdolność do mobilizacji różnych środowisk czynią z niego kandydata, którego nie można dłużej ignorować.
Rafał Trzaskowski, choć nadal pozostaje w czołówce, musi zmierzyć się z wyzwaniami, które mogą zaważyć na całym jego politycznym dorobku. Czy zdoła odbudować zaufanie wyborców? Czy Karol Nawrocki utrzyma tempo i dotrze do drugiej tury?
Na te pytania odpowiedź poznamy w nadchodzących miesiącach. Jedno jest pewne — wybory prezydenckie 2025 roku zapowiadają się wyjątkowo emocjonująco.