
Sąd zakazał grać dzieciom na boisku. Prezydent idzie do więzienia. Chce demonstracyjnie cierpieć za “wolne orliki”
W jednym z polskich miast doszło do sytuacji, która wywołała ogromne emocje wśród mieszkańców oraz burzliwą debatę w całym kraju. Sąd rejonowy zdecydował o zakazie korzystania z miejskiego boiska sportowego przez dzieci w godzinach popołudniowych i wieczornych. Decyzja została wydana po licznych skargach okolicznych mieszkańców, którzy twierdzili, że hałas generowany przez grające dzieci zakłóca im spokój i uniemożliwia normalne funkcjonowanie. W odpowiedzi na orzeczenie sądu prezydent miasta ogłosił, że bierze pełną odpowiedzialność za otwarte boisko i gotów jest ponieść wszelkie konsekwencje – łącznie z karą więzienia. Jego działania mają charakter symboliczny i protestacyjny. Jak sam stwierdził: „Chcę cierpieć demonstracyjnie za wolne orliki”.
Geneza sporu
Sprawa zaczęła się kilka miesięcy wcześniej, kiedy grupa mieszkańców pobliskiego osiedla zaczęła składać pisma do urzędu miasta, skarżąc się na nadmierny hałas dobiegający z nowo wyremontowanego orlika. Zwracali uwagę na wrzaski, uderzenia piłki, dźwięk gwizdków oraz ogólny gwar, który – według nich – przekracza dopuszczalne normy. W ich opinii, miejsce rekreacji przekształciło się w źródło uciążliwości, które pogarsza jakość życia, zaburza odpoczynek oraz wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne i fizyczne okolicznych mieszkańców.
Władze miasta, świadome społecznego znaczenia obiektów sportowych, próbowały znaleźć kompromis. Zaproponowano m.in. zamykanie boiska po godzinie 20:00, montaż ekranów akustycznych oraz ograniczenia dotyczące liczby jednocześnie przebywających na obiekcie osób. Niestety, kompromis nie zadowolił żadnej ze stron – ani mieszkańców, którzy domagali się całkowitego zamknięcia boiska w godzinach popołudniowych, ani rodziców dzieci oraz samych młodych użytkowników, którzy poczuli się wykluczeni i pozbawieni przestrzeni do uprawiania sportu.
Decyzja sądu i reakcja społeczna
W końcu sprawa trafiła do sądu. Ten, powołując się na przepisy dotyczące ochrony środowiska przed hałasem oraz prawo do „spokojnego korzystania z nieruchomości”, orzekł zakaz użytkowania boiska w godzinach od 16:00 do 22:00. Decyzja ta wzbudziła ogromne kontrowersje. Media społecznościowe natychmiast zalała fala komentarzy. Jedni wyrażali zrozumienie dla mieszkańców i ich prawa do odpoczynku, inni jednak podkreślali, że dzieci mają coraz mniej przestrzeni do aktywności fizycznej, a orliki są często jedynym miejscem, gdzie mogą bezpiecznie grać w piłkę czy spędzać czas z rówieśnikami.
Największe emocje wywołała jednak reakcja prezydenta miasta. W specjalnym oświadczeniu poinformował, że nie zamierza egzekwować sądowego zakazu. Mało tego – osobiście odblokował furtkę do boiska, zaprosił dzieci do gry i wezwał lokalną policję, aby zgłosić swoją nieposłuszną postawę wob