Pod lasem zauważyli dziecko w samej bieliźnie. Tajemnicze zniknięcie 13-latka

By | April 5, 2025

Tajemnicze zniknięcie 13-latka. Dziecko w samej bieliźnie znalezione pod lasem

W sobotnie popołudnie, na obrzeżach niewielkiej miejscowości położonej w pobliżu kompleksu leśnego, przypadkowi spacerowicze natknęli się na niezwykle niepokojący widok. Pod lasem zauważyli dziecko, które miało na sobie jedynie bieliznę. Chłopiec był wyraźnie zdezorientowany, wychłodzony i sprawiał wrażenie przestraszonego. Świadkowie niezwłocznie powiadomili odpowiednie służby ratunkowe. Jak się później okazało, znaleziony chłopiec mógł mieć związek z zaginięciem zgłoszonym dzień wcześniej – chodziło o 13-letniego Filipa, który wyszedł z domu i nie wrócił.

Według relacji osób, które jako pierwsze natknęły się na dziecko, chłopiec siedział skulony pod drzewem, nie odzywał się i unikał kontaktu wzrokowego. „Był bardzo wystraszony. Miał tylko bokserki i koszulkę. Od razu wiedzieliśmy, że coś jest nie tak” – relacjonuje pani Anna, mieszkanka pobliskiej wsi, która wraz z mężem spacerowała wzdłuż leśnej ścieżki. „Zadzwoniliśmy po pomoc i staraliśmy się go jakoś uspokoić, ale trudno było nawiązać z nim kontakt.”

Na miejsce szybko przybyła policja, pogotowie ratunkowe oraz pracownicy opieki społecznej. Dziecko zostało przewiezione do szpitala w celu wykonania niezbędnych badań i oceny jego stanu zdrowia. Lekarze potwierdzili, że chłopiec był wychłodzony, odwodniony i w stanie silnego stresu. Choć początkowo nie był w stanie mówić, po kilku godzinach zaczął odpowiadać na proste pytania. Jego tożsamość została oficjalnie potwierdzona – to zaginiony dzień wcześniej Filip K., mieszkaniec pobliskiego osiedla.

Co się wydarzyło?

Zaginięcie Filipa zgłoszono w piątek wieczorem. Rodzice chłopca byli zaniepokojeni, gdy syn nie wrócił do domu ze szkoły. Początkowo myśleli, że może odwiedził kolegów i zapomniał powiadomić ich o swoich planach, jednak z każdą godziną nieobecność dziecka budziła coraz większy niepokój. Po kilkunastu godzinach od zaginięcia rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania z udziałem policji, straży pożarnej, psów tropiących oraz dronów z kamerami termowizyjnymi.

Szczęśliwym zbiegiem okoliczności chłopiec został odnaleziony przez przypadkowych przechodniów, zanim zapadła noc. Nikt nie wie jednak, co działo się z nim przez ponad dobę, ani w jaki sposób znalazł się w tak złym stanie pod lasem.

Śledztwo w toku

Policja prowadzi intensywne śledztwo mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Jak dotąd nie wiadomo, czy chłopiec sam uciekł z domu, czy też został uprowadzony. Funkcjonariusze nie wykluczają żadnej z możliwości. Sprawdzane są zapisy z monitoringu miejskiego, przesłuchiwani są sąsiedzi, znajomi oraz nauczyciele ze szkoły, do której uczęszczał Filip.

Rzecznik lokalnej policji, aspirant sztabowy Michał Nowak, podkreśla: „Na tym etapie śledztwa nie możemy ujawniać szczegółów. Prowadzimy działania, które mają na celu odtworzenie ostatnich godzin przed zaginięciem chłopca, jak i tego, co działo się z nim po opuszczeniu domu. Apelujemy do mieszkańców, którzy mogli widzieć coś niepokojącego, o kontakt z najbliższą jednostką policji.”

Reakcje mieszkańców

Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością. W internecie pojawiły się liczne komentarze i apele o ostrożność. Wielu rodziców zaczęło towarzyszyć swoim dzieciom w drodze do i ze szkoły. W niektórych placówkach zorganizowano specjalne spotkania z psychologami i pedagogami, którzy rozmawiali z uczniami o bezpieczeństwie i odpowiedzialności.

„To ogromny szok. Nasza okolica zawsze uchodziła za spokojną i bezpieczną. Nikt się nie spodziewał, że coś takiego może się tu wydarzyć” – mówi pan Krzysztof, ojciec dwójki dzieci. „Teraz wszyscy zadają sobie pytanie: jak to możliwe, że nikt nic nie widział?”

Pomoc psychologiczna

Chłopiec po hospitalizacji został objęty opieką psychologiczną. Jego stan psychiczny, według lekarzy, wymaga czasu i wsparcia, zanim będzie mógł wrócić do normalnego funkcjonowania. Nie wiadomo jeszcze, czy doznał jakichkolwiek obrażeń fizycznych – na ciele nie stwierdzono widocznych ran, jednak trauma psychiczna jest wyraźna.

Rodzina Filipa poprosiła o zachowanie prywatności i nieudzielanie komentarzy mediom. W krótkim oświadczeniu przekazali, że są wdzięczni wszystkim, którzy zaangażowali się w poszukiwania i okazali wsparcie w tych trudnych chwilach.

Co dalej?

Sprawa pozostaje nierozwiązana. Policja nie wyklucza, że mogło dojść do przestępstwa, jednak równie prawdopodobna jest wersja, w której chłopiec sam oddalił się z nieznanych jeszcze powodów. Wszystko wskazuje na to, że śledztwo będzie skomplikowane i czasochłonne, zwłaszcza jeśli Filip nie będzie w stanie opowiedzieć, co dokładnie się wydarzyło.

Na razie najważniejsze, że dziecko zostało odnalezione żywe i bez większych obrażeń. Śledczy zapowiadają, że będą analizować każdą możliwą wersję wydarzeń, by zapewnić chłopcu bezpieczeństwo i wyjaśnić, co doprowadziło do jego dramatycznego zniknięcia.